Wróć
Znajdujesz się na: Strona główna Dowiedz się więcej Opinie
Opinie

Wenezuela na skraju upadku

Czas czytania: 3 minuty

Wenezuela – kraj, który posiada jedne z największych na świecie zasobów ropy naftowej znajduje się na skraju upadku. Bezpośrednią przyczyną zapaści gospodarczej kraju jest spadek cen ropy naftowej, która zapewnia większość przychodów kraju. Kraj, który niegdyś należał do najbogatszych na świecie, obecnie przeżywa bezprecedensowy upadek ekonomiczny i społeczny. Od kilku lat w kraju panuje bardzo wysoka inflacja, a w sklepach brakuje podstawowych towarów. W ubiegłym roku inflacja wyniosła około 500 proc., a PKB obniżył się o około 10 proc.

Rewolucja boliwariańska

Na fali sprzeciwu wobec rosnącego rozwarstwienia społeczeństwa oraz wynikającej z niskiego poziomu cen ropy, trudnej sytuacji gospodarczej Wenezueli, ogromną popularność zdobył Hugo Chavez. Rewolucja boliwariańska została zapoczątkowana przez wybranie go na prezydenta Wenezueli w 1998 roku. Hugo Chavez zadeklarował poprawę bytu najbiedniejszym mieszkańcom kraju. W okresie rosnących cen ropy naftowej mógł finansować swoje obietnice przychodami ze sprzedaży ropy. Po jego śmierci w 2013 roku, polityka kontynuowana jest przez nowego prezydenta Nicolasa Maduro.

Uzależnienie od ropy naftowej

Bezpośrednią przyczyną zapaści gospodarczej kraju jest utrzymująca się od kilku lat niska cena ropy naftowej, od której uzależniona jest gospodarka. Wenezuela ze sprzedaży ropy uzyskuje 95 proc. przychodów w zagranicznych walutach. Wydobycie tego surowca zapewnia 80 proc. PKB Wenezueli oraz 55 proc. przychodów państwa. Szacuje się, że obecnie w celu zrównoważenia budżetu Wenezuela musi sprzedawać ropę po ponad 120 dolarów za baryłkę (Obecnie cena ropy nieznacznie przekracza 50 dolarów za baryłkę). W ostatnich kilku latach o ponad 50 proc. spadł eksport artykułów poza ropą naftową, co jeszcze bardziej uzależniło wenezuelską gospodarkę od przychodów ze sprzedaży ropy naftowej.

Stopa inflacji Wenezueli.png

Niedobory podstawowych produktów

Nieudolna polityka gospodarcza doprowadziła do braku podstawowych produktów w sklepach. Z przeprowadzonego w maju przez Datanalisis sondażu wynika, że w kraju brakowało 80 proc. produktów. Brak towarów wynika przede wszystkim z kontrolowania cen przez państwo. Ciągły dodruk pieniądza przez rząd w celu sfinansowania deficytu sprawia, że subsydiowane przez rząd towary błyskawicznie znikają z rynku. Brak towarów nie jest problemem jedynie dla konsumentów, ale także sprawia kłopoty przedsiębiorcom. Brak możliwości zakupu surowców spowodował wstrzymanie produkcji przez wielu przedsiębiorców. W kraju od kilku lat gwałtownie rośnie inflacja. Według szacunków w ubiegłym roku inflacja wyniosła około 500 proc., a analizę jej poziomu utrudnia fakt, że rząd Wenezueli zaprzestał podawania danych dotyczących inflacji w 2015 roku, w którym wyniosła ona 185 proc. W najbliższych czasie nie należy spodziewać się opanowania wzrostu cen przez wenezuelski rząd. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w najbliższych latach wzrost cen będzie jeszcze większy. Według tej instytucji stopa inflacji w bieżącym roku przekroczy 1600 proc.

Chaotyczne działania rządu tylko pogarszają sytuację kraju

Chaotyczne działania rządu tylko pogarszają sytuację gospodarczą kraju i ostatecznie podkopuje zaufanie prywatnych przedsiębiorców do kraju. Ciągły dodruk pieniędzy oraz podwyżki płac nakręca spiralę inflacyjną. Sytuację dodatkowo pogorszyła decyzja prezydenta o wycofaniu z obiegu banknotów o nominale 100 boliwarów. Wymiana zakończyła się klęską, ponieważ rząd nie zdążył przygotować na czas nowych monet i banknotów. Decyzje rządu stają się coraz bardziej absurdalne. Przed świętami Bożego Narodzenia Urząd ds. kontroli cen zdecydował o zarekwirowaniu 4 milionów zabawek od prywatnego dystrybutora, którego oskarżył o spekulację i zmowę cenową.

Co to oznacza dla Ciebie, Inwestorze?

Tragiczna sytuacja w Wenezueli pokazuje, że zła polityka gospodarcza może doprowadzić do załamania, nawet państwa posiadające bogate zasoby surowców naturalnych. Wenezuela, która dawniej znajdowała się wśród najbogatszych krajów świata, po kilkunastu latach nieudolnych rządów znajduje się na krawędzi upadku. Trudna sytuacja gospodarcza przyczyniła się także do gwałtownego wzrostu przestępczości w kraju. Na ulicach grasują gangi, a poziom zabójstw i porwań w relacji do liczby mieszkańców wzrósł do jednego z najwyższych poziomów na świecie.

Autor: Łukasz Magiera, Analityk, IFM Global Funds.Zadaj pytanie autorowi na: [email protected]

Drukuj

Przeczytaj również

Wrzesień: Rynki próbują odrabiać sierpniowe straty

Czytaj więcej

Sierpień: Rynki boją się recesji

Czytaj więcej

Lipiec: inwestorzy w oczekiwaniu na decyzje władz monetarnych

Czytaj więcej

Czerwiec: bankierzy centralni pompują euforię

Czytaj więcej

Maj: brak umowy handlowej odciska piętno na rynkach akcji

Czytaj więcej

Marzec: globalni inwestorzy bagatelizują ryzyko

Czytaj więcej

Luty: Euforia na giełdach w nadziei na Trade Deal

Czytaj więcej

Wyniki Funduszu IFM Globalny Aktywnego Inwestowania na dzień 31 stycznia 2019 roku

Czytaj więcej

Styczeń: Światowe giełdy łapią oddech

Czytaj więcej

Kolejny udany rok dla posiadaczy IFM PORTFELA DYWIDENDOWEGO

Czytaj więcej

Zainwestuj w bezpieczne produkty finansowe otwarte na Ciebie

Kup online