Wróć
Znajdujesz się na: Strona główna Dowiedz się więcej Opinie
Opinie

Brazylia: najgorsze już za nami?

Czas czytania: 3 minuty

Spadek PKB, znaczne pogorszenie się warunków na rynku pracy, wzrost zadłużenia – tak w skrócie wygląda sytuacja gospodarcza Brazylii – kraju, który obok Rosji, Indii, Chin i RPA zajmuje czołowe miejsce we wpływowej grupie państw rozwijających się pod nazwą BRICS. Obraz dopełnia kryzys polityczny związany z odwołaniem prezydent Dilmy Rousseff i afery korupcyjne z udziałem urzędników państwowych. Czy jednak stan gospodarki jest aż tak zły, skoro rynki finansowe reagują wzrostami windując brazylijską giełdę w okolice kilkuletnich szczytów?

Źródło problemu

Pogorszenie się stanu brazylijskiej gospodarki jest wynikiem polityki makroekonomicznej realizowanej przez władze od 2008 roku. Jej główne założenia to zwiększenie wydatków rządowych i subsydiowanych kredytów udzielanych przez banki publiczne. Swoje piętno odcisnął także globalny spadek cen na rynku surowców, jak również osłabienie się brazylijskiej waluty względem amerykańskiego dolara. Okoliczności te sprawiły, że brazylijska gospodarka zaczęła zwalniać, notując poważny spadek PKB przy jednoczesnym wzroście inflacji:

źródło: tradingeconomics.com

Dodatkowym zagrożeniem jest poziom zadłużenia państwa w relacji do PKB. W 2015 roku jego wartość kształtowała się na poziomie 66,23%, co jest dość wysokim wynikiem jak na kraj rozwijający się. Problem ten potęguje struktura zadłużenia Brazylii, gdzie znaczny udział stanowią zobowiązania denominowane w dolarze z racji dużych związków gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi. Silny dolar powoduje więc wzrost kosztów obsługi tego długu. Powyższe aspekty miały wpływ na obniżenie aktywności gospodarczej podmiotów brazylijskich, co widać na przykładzie wskaźnika PMI, którego poziom kształtuję się poniżej 50, czyli progu uważanego za neutralny.

Z politycznego punktu widzenia momentem kulminacyjnym było usunięcie ze stanowiska prezydent Dilmy Rousseff. Cały proces, który odbywał się w procedurze impeachmentu, zakończył się w sierpniu 2016 roku, a prezydent Rouseff została uznana winną podejmowania niezgodnych z prawem decyzji dotyczących budżetu państwa, w tym o manipulowanie danymi finansowymi w kwestii wydatków rządu na cele socjalne i ukrywanie pierwszych symptomów recesji w brazylijskiej gospodarce.

Czas na reformy

Inwestorzy zdają się jednak nie dostrzegać tych problemów, co pokazuje zachowanie brazylijskiej giełdy, gdzie główny indeks Bovespa odnotował w ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 70-procentowy wzrost.

Zachowanie rynków może mieć wiele wspólnego z zajęciem fotela prezydenckiego przez zwolennika reform, Michela Temera. Obejmując oficjalnie urząd we wrześniu ubiegłego roku, zapowiedział konieczność uchwalenia poprawki do konstytucji, która ustanowi limit dotyczący wydatków publicznych, co ma powstrzymać spiralę inflacyjną i recesję oraz zapobiec bankructwu brazylijskiego państwa. Zasadnicza zmiana ma też nastąpić w dziedzinie prawa pracy. W planach jest podniesienie wieku emerytalnego o 5 lat oraz wydłużenie dnia pracy. Wydarzenia sprzed kilku tygodni pokazują, że nowy prezydent zamierza dotrzymać słowa. Już w połowie grudnia ubiegłego roku Senat przyjął pakiet oszczędnościowy, który zakłada zamrożenie wydatków społecznych na najbliższe 20 lat. Mają one być waloryzowane inflacją, co oznacza, że realnie nie ulegną zmianie.

Źródłem optymizmu na rynku jest nie tylko stabilizacja polityczna, lecz także wzrost cen na rynku surowców. Jest to dość istotny aspekt, ponieważ surowce odpowiadają za blisko połowę wartości eksportu Brazylii.

Co to oznacza dla Ciebie, inwestorze?

Nowe władze starają się skierować brazylijską gospodarkę na właściwe tory. Silna determinacja prezydenta Temera w kierunku wprowadzania reform oraz poprawa na rynku surowcowym mogą spowodować, że sytuacja ekonomiczna tego kraju ulegnie znacznej poprawie, a to będzie bodźcem do dalszych zwyżek brazylijskiej giełdy. Patrząc na ten rynek przez pryzmat kilku ostatnich lat można wnioskować, że solidne stopy zwrotu z ostatnich 12 miesięcy nie wyczerpały potencjału do dalszych wzrostów. Fakt ten czyni brazylijski parkiet atrakcyjnym kierunkiem inwestycyjnym.

Autor: Krystian Czaj, Analityk, IFM Global Funds. Zadaj pytanie autorowi na [email protected]

Drukuj

Przeczytaj również

Wrzesień: Rynki próbują odrabiać sierpniowe straty

Czytaj więcej

Sierpień: Rynki boją się recesji

Czytaj więcej

Lipiec: inwestorzy w oczekiwaniu na decyzje władz monetarnych

Czytaj więcej

Czerwiec: bankierzy centralni pompują euforię

Czytaj więcej

Maj: brak umowy handlowej odciska piętno na rynkach akcji

Czytaj więcej

Marzec: globalni inwestorzy bagatelizują ryzyko

Czytaj więcej

Luty: Euforia na giełdach w nadziei na Trade Deal

Czytaj więcej

Wyniki Funduszu IFM Globalny Aktywnego Inwestowania na dzień 31 stycznia 2019 roku

Czytaj więcej

Styczeń: Światowe giełdy łapią oddech

Czytaj więcej

Kolejny udany rok dla posiadaczy IFM PORTFELA DYWIDENDOWEGO

Czytaj więcej

Zainwestuj w bezpieczne produkty finansowe otwarte na Ciebie

Kup online